Dziewczyny u mnie w pracy…

Dziewczyny u mnie w pracy płaczą że mają mniej niż 26lat przez co nie płacąc podatku nie mogą otrzymać przy rozliczeniu pit ulgi za dziecko (około 1100zl) i są dyskryminowane i tracą. Tłumacze im że dzięki niepłaceniu podatku dostaja ok 200zl więcej co miesiąc co wychodzi ok 2400zl niezaplaconego podatku w skali roku.
Nie kumaja że nikt im nie daje tych 1100zl jako bonus tylko to zwrot czegoś co im wcześniej zabrano. Nie przekonuje ich żeby odkładamly co miesiąc ok 100zl nadwyżki na konto i dalej lepiej na tym wyjdą niż jakby miały płacić ten podatek i później otrzymać ulge.
Poza tym zdaję się że i tak dziecko można odliczyć od składek ZUS jeśli nie ma się wystarczającej kwoty zapłaconego podatku (nie jestem pewien) więc się przerazily jak kazałem iść im do urzędu dowiedzieć sie szczegółów.
Dziwi mnie jak wiele osób nie dostrzega tego że ulga na dziecko jak sama nazwa z resztą mówi to nie pieniądze za darmo. Ok czyta się dużo o tym w necie jak ludzie nie umieją liczyć swoich pieniędzy ale dzisiejsza sytuacja w pracy mnie zabolała.
#zalesie #podatki #pracbaza #polak #cebuladeals #logikarozowychpaskow


Oryginalny wpis: Wykop.pl – link

Udostępnij na: