Esport w Chinach: Jak wygląda profesjonalny gaming za Wielkim Murem?

Esport w Chinach: Jak wygląda profesjonalny gaming za Wielkim Murem?

 

Chiny to bardzo specyficzny kraj. Gigantyczna populacja, stara, dobrze wykształcona kultura oraz gospodarcze zapędy sprawiają, że z europejskiej perspektywy, wszystko co robią Chińczycy wydaje się być ekstremalne. Od architektury, przez biznes, politykę, projekty społeczne aż po normy kulturowe oraz sposoby na spędzanie wolnego czasu – wszystko co robią Chińczycy wydaje się mieć olbrzymie rozmiary i duży rozmach.  Nie inaczej ma się sprawa z gamingiem.

To właśnie gaming, a dokładniej profesjonalna scena esportowa w Chinach, jest tematem dzisiejszego artykułu. Przyjrzymy się dokładniej najpopularniejszym tytułom oraz biznesowej stronie tego rynku, czyli skąd i dokąd płyną pieniądze w chińskim esporcie.

 

Najpopularniejsze tytuły

 

Według danych zgromadzonych przez eSportsflag na temat profesjonalnego gamingu w Chinach, najpopularniejszym esportowym tytułem jest Dota 2. Chiny reprezentowane są tu przez 109 profesjonalnych drużyn skupionych w pełni na graniu i wygrywaniu. Jak wskazują dane, są w tym bardzo dobrzy. Szacuje się, że Chińczycy wygrali prawie 70 milionów dolarów w samych nagrodach pieniężnych.

 

Gatunek MOBA (multiplayer online battle arena) będący podgatunkiem gier strategicznych czasu rzeczywistego są najwyraźniej ulubionym gatunkiem gier Chińskich esportowców. Podczas ostatnich mistrzostw świata w League of Legends chiński FunPlus Phoenix pokonał europejską profesjonalną drużynę G2 Esports pieczętując tym samym totalną dominację Azji w tym gatunku oraz wygrywając ponad 1 milion dolarów.

 

Innym niezwykle popularnym tytułem dość specyficznym dla rynku chińskiego rynku jest Honor of Kings. Jest to mobilna gra z gatunku MOBA wyprodukowana przez chińskiego giganta gamingu – Tencent. Znany międzynarodowo jako Arena of Valor,  tytuł ten mógł pochwalić się fenomenalną liczbą 200 milionów graczy u szczytu popularności. Choć w ostatnich miesiącach Honor of Kings stracił ponad 30% swojej populacji graczy prawdopodobnie w związku z zapowiadanymi przez chiński rząd zmianami dotyczącymi cenzury gier i kontroli spędzanego czasu szczególnie przez najmłodszych graczy. Z drugiej strony, nie tak dawno kariera esportowa została oficjalnie uznana za pełnowartościową profesję, co może dać większe pole do manewru dla najmłodszych e-atletów.

 

Popularnością cieszą się również drużynowe strzelanki takie jak Counter-Strike: Global Offensive czy też niezwykle popularny w Azji Overwatch. Choć Chinczykom trudno na tym polu doścignąć sukcesy ich MOBOwych kolegów i koleżanek, nadal zanotować można sukcesy Chińskich drużyn na arenie międzynarodowej.

 

Warto również wspomnieć o Hearthstone – sieciowej grze karcianej wyprodukowanej przez Blizzard. O ile Chińczycy nie dominują tu tak bezwzględnie jak w przypadku Doty 2, to nadal jest to jedna z bardziej popularnych profesjonalnych gier na chińskiej scenie.  Trzeba jednak pamiętać, że po ostatnim skandalu związanym z demonstracjami w Hong Kongu oraz odebraniu nagrody zwycięzcy ostatniego turnieju ze względu na przekonania polityczne, Hearthstone jest w Chinach dość drażliwym tematem.

 

Rynek wart prawie 2 miliardy

 

Choć w zależności od organu analizującego esportowy rynek w Chinach, szacunki wartości tego rynku będą się nieznacznie różniły, to dość bezpiecznym założeniem jest rzekome osiągnięcie wartości 1,9 miliarda dolarów do końca 2019 roku. Sprawiło by to, że Chiny przegoniły by esportowy rynek Południowej Korei stając się efektywnie drugim największym rynkiem na świecie tuż za USA. Biorąc pod uwagę ok. 20% roczny wzrost jest to tort, którego choć kawałek chce uszczknąć każdy duży gracz. Skąd te pieniądze?

 

Po pierwsze, turnieje, i nie chodzi tu o dziesiątki lub też nawet setki milionów zarezerwowanych w puli nagród pieniężnych dla biorących udział drużyn. Trzeba pamiętać, że wydarzenia tego typu to istna uczta dla reklamodawców (a więc sponsorów). Turnieje, które gromadzą w jednym miejscu i jednym momencie wielomilionową publiczność o bardzo specyficznych zainteresowaniach to rarytas dla każdego producenta oprogramowania, produktów czy usług targetowanych na graczy. Każda konwersja, tj. sprzedaż, rejestracja w systemie lub wejście na stronę wygenerowane bezpośrednio przez reklamę wyświetlaną podczas turniejów jest również wliczane do wartości rynku esportowego. Dodajmy również pieniądze generowane przez reklamy wykorzystujące wizerunek sportowców. Weźmy przykład z własnego podwórka – swojego czasu Gorący Kubek reklamowali polscy gracze, influencerzy i esportowcy, Łomża natomiast prowadziła wspólną kampanię z profesjonalnymi graczami CSGO w ramach akcji Łomża Zero Esport Tour.

 

Następnym bardzo ważnym aspektem dodającym wartości rynkowi esportu jest zainteresowania dużych korporacji możliwością monetyzacji tego zakątka branży. By wyświetlać reklamy widzom, trzeba tych widzów jakoś zebrać. Stąd inwestycje firm takich jak AliBaba w sieci streamingowe w których oglądać można turnieje swoich ulubionych tytułów. Ponadto największe metropolie Chin takie jak Hainan, Shanghai, Chongquing czy Xi’an inwestują aktywnie duże pieniądze w rozwój infrastruktury potrzebnej do dalszego rozwoju lokalnej oraz globalnej sceny esportowej. Shanghai oficjalnie ogłosił, że pragnie zostać globalnym centrum esportowym w przeciągu kilku najbliższych lat.

Ostatnim ważnym elementem wartości rynku są dodatkowe dochody promowane przez esport. Wielu fanów, na modłę koszulek klubów piłkarskich, chce mieć takie same skórki i wygląd postaci jak ich ulubiony zawodnik co pozytywnie wpływa na dochody ze sprzedaży skinów, skrzynek i kluczy. Co więcej, przy okazji CS’owych Majorów (największych turniejów w CSGO współfinansowanych przez Valve) wypuszczane zostają tak zwane skiny Souvenir, posiadające specjalne naklejki drużyn oraz zawodników biorących udział w danym Majorze, co efektywnie zwiększa liczbę dostępnych przedmiotów i jest prawdziwą gratką dla ludzi chcących posiadać wszystkie skiny CS GO dostępne w serwisie Steam. Ponadto, wielu zawodników ćwicząc do kolejnych zawodów streamuje swoje wysiłki, co przekłada się na bezpośrednie dotacje od fanów, sprzedaż swoich markowych ubrań i gadgetów, czy też oferty sponsoringu. Niektórzy z najpopularniejszych chińskich esportowców mają swoje własne linie przekąsek lub napojów energetycznych.

 

Rynek, który będzie rósł

 

Jak już wcześniej wspomnieliśmy, od niedawna kariera esportowca jest przez chiński rząd uznawana jako pełnowartościowy zawód. To znaczy, że uważany jest za karierę mającą pozytywny wpływ na chińskie społeczeństwo, kulturę, jest w zgodzie z politycznym przekazem promowanym przez Republikę Ludową Chin, oraz że jest opłacalny. W końcu Chiny rzadko kiedy robią coś bez widocznego ekonomicznego powodu. Rosnące zainteresowanie dużych firm esportem, stabilny wzrost oraz, z europejskiej perspektywy, niewyobrażalne liczby zarówno pieniędzy jak i fanów (250 milionów do roku 2021) sprawiają, że jest to rynek zdecydowanie opłacalny.

 

Teraz pozostaje jedynie obserwować sytuację. Wielu specjalistów twierdzi, że granice tego rynku nie zostały jeszcze sprecyzowane. W praktyce, oznacza to, że na razie nie znamy pełnego potencjału rynku esportu jak w Chinach, tak i w innych regionach świata.

 

Udostępnij na:

Skomentuj

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.