Recenzja – Opaska sportowa Xiaomi Amazfit Bip!

Kazaliśmy Wam długo czekać na kolejne recenzję i nie będziemy się tłumaczyć bo to i tak nic nie zmieni 🙂 Tym razem przedstawiamy Wam jeden z ostatnio przesłanych do nas produktów ze sklepu Gerbest – Amazfit Bip!

Rynek opasek sportowych jest już tak spory że nie sposób wymienić wszystkich producentów. W zasadzie każdy producent telefonów i standardowych zegarków ma już w swojej ofercie smartwatch – lepszy, gorszy tańszy czy droższy ale jest.

Czym wyróżnia się opaska Xiaomi wśród innych marek? Tego dowiecie się w następnych akapitach, na początek garść faktów:

Wygląd i jakość wykonania


Sam zegarek jest prostokątny, waży 32 gramy więc jest bardzo lekki, szkło lekko zaoblone na krawędziach chronione przez Gorrilla Glass którejś tam generacji (no dobra – 3 generacji; pozdr dla @Szuwax :*). Po prawej stronie koperty jeden fizyczny przycisk i oczywiście ekran dotykowy w technologii e-ink, opaska wykonana z silikonu – bardzo przyjemna w dotyku i co najważniejsze nie klejąca się – więc nie będzie łapać pierwszego lepszego syfu.

Rozmiar? Dla dziecka za duży, dla anorektyków za duży, dla węża niepotrzebny (#suchar) – generalnie jest odpowiedni dla średniej osoby, również dla drobniejszej kobiety. Nie rzuca się bardzo w oczy i może początkowe wrażenie jest takie że: „O! Jakie to spore, jak ja mam to nosić”. To bardzo szybko się przyzwyczajamy do tego widoku.

Jeśli chodzi o jakość spasowanych elementów i jakość użytych materiałów – to bez dwóch zdań jest to klasa premium. Nie ma nadlewek, nie śmierdzi, nie klei się. Nic dodać nic ująć.

Dostępne są cztery wersje kolorystyczne – przybrudzona biel (light grey), ciemno zielony, pomarańczowy i czarny. Ilość „tarcz” które możemy sobie wybrać jest niezliczona a wprawny użytkownik będzie w stanie stworzyć swoją własną!

Specyfikacja


To co wyróżnia ten sprzęt od innych to cena i długość życia na baterii (dzięki zastosowaniu właśnie ekranu e-ink a nie jakiegoś hyper OLEDa z rozdzielczością 18K nie wiadomo po kiego grzyba dla tak małej średnicy ekranu).

  • 1,28-calowy dotykowy ekran e-ink zabezpieczony Gorilla Glass,
  • procesor Mediatek,
  • Bluetooth 4.0 LE
  • wodo- i pyłoodporność (certyfikat IP68),
  • GPS + Glonass,
  • czujnik tętna,
  • akcelerometr, barometr, kompas, monitor snu
  • bateria 190 mAh (litowo polimerowa) ~ 40 dni trzymania
  • współpracuje z iOS i Androidem 4+

Nic nie mam do Apple watcha ale 18 godzin standby to śmiech na sali 🙂

Zasada działania, odczucia, funkcjonalność


Czas na główny akapit. Skupmy się na funkcjonalności tego urządzenia. Otóż tak, mierzy nam kroki tak samo jak opaski MiBand, mierzy nam jakość snu na takiej samej zasadzie jak opaski MiBand i używa tej samej aplikacji – MiFit.

Swoją drogą sama aplikacja jest dla mnie wzorem jak powinno się pisać apki na telefony. Jest bardzo przejrzysta i intuicyjna.

Ok, przejdźmy do opcji dodatkowych:

  • Pogoda: nic szczególnego, wyświetla pokazuje aktualne dane na podstawie sygnału GPS.
  • Barometr: działa 🙂 – podobno błąd pomiarowy 5-10% czyli nieźle jak na takie urządzenie
  • Kompas: również działa dosyć sprawnie, trzeba sobie po uruchomieniu skalibrować machając ręką.

Opcja główna, czyli GPS + + pulsomierz – czyli to co jest najważniejsze dla tego urządzenia (jakby jakiś aktywny chciał sobie pobiegać haha).

GPS łapie bardzo szybko sygnał, poprawnie pokazuje trasę w zegarku jak i w aplikacji. Krokomierz, a w zasadzie akcelerometr z żyroskopem działają bardzo dobrze, błędy pomiaru sięgają kilku procent w porównaniu do profesjonalnych sprzętów sportowych.

Pulsomierz – i tutaj mamy sensor typu PPG (photoplethysmography) czyli pomiar zieloną wiązką światła, który nie jest tak dokładny jak ECG (electrocardiography) błąd pomiarowy przy tętnie spoczynkowym ~ 60 uderzeń na minutę wynosi ok -10%. W 99% przypadków PPG niedoszacowuje pomiarów, jednak wraz ze wzrostem tętna skuteczność pomiarów PPG jest wyższa, więc przy tętnie > 100 błąd pomiarowy spada praktycznie do zera.

Poniżej parę screenów z treningu przy pomocy Amazfit, (screeny z aplikacji MiFit)

Oryginalna apka od Xiaomi daje sporo możliwości, ale tak na prawdę świat Amazfit Bip otwiera się dopiero po instalacji aplikacji Tools & Amazfit (link poniżej).

Niezbędna aplikacja!
Niezbędna aplikacja!

Ta aplikacja pozwli Ci na ustawienie powiadomień od aplikacji (wszystkich apek które masz w telefonie) i skonfigurowanie w jaki sposób zegarek ma wyświetlać powiadomienia – pełny tekst, sam tytuł, godzina data, ilość powiadomień, powtórzenia powiadomień itd.

Można dowolnie zmieniać ikony powiadomień dla aplikacji, typy wibracji, dodatkowe alarmy (np. inteligentny alarm bazujący na pomiarze pulsometrem).

Must have! (nie płacą mi za reklamę 🙂 )

$$$ Cena + kupon


Zegarek można standardowo kupić na w cenie $84.54.

Dal pierwszy 20 osób mamy zarezerwowany kupon obniżający cenę do $79.99.

Cenę dodatkowo można zbić o $5 + kilka procent od ceny przedmiotu używając naszego poradnika cash back: Giving Assitstant czyli cash-back w praktyce

Ocena i podsumowanie


Podsumowanie w kilku słowach a później ocena procentowa:

Jeśli nie jesteś uber-profesjonalistą i nie zależy Ci na dokładności tętna co do uderzenia (to pewnie nie czytasz takich artykułów albo Twój trener już zapewnił Ci sprzęt :)) to ten zegarek jest idealny na co dzień i na treningi.

Udostępnij na: