Jeżeli ktoś przy mnie będzie…

Jeżeli ktoś przy mnie będzie wykazywał wyższość #komunikacjamiejska nad własnym samochodem, to dostanie w cymbał.

Na co dzień poruszam się po #wroclaw samochodem. Wiadomo jak jest – czasem narzekam, bo korki, remonty. Ale po dzisiejszym już nigdy więcej.

Tak się złożyło, że wracałem z Cmentarza Grabiszyńskiego na #psiepole komunikacją. Kawał drogi, ale w sumie połączone niemal bezpośrednio. Myślę sobie – co może pójść nie tak?

Kuuuurłaaaaa. Komunikacja miejska to obraza dla rozumu i (w szczególności) godności człowieka. Ciasno, duszno, trzęsie jak cholera. Nie wymagam luksusu, ale po paru minutach dostałem torsji od powietrza wewnątrz pojazdu. Trzęsie tą trumną na kółkach tak, że choroby morskiej można dostać. Książki nie idzie poczytać, bo jakieś bachory drą ryja, a gimbusiary obok szeleszczą torbą ze Stradivariusa. Jakiś gówniak płacze. Brakuje tylko Cygana z akordeonem. W dodatku jechałem godzinę. I to tylko dlatego, że na tramwaj pobiegłem (RIP skórzane buty, RIP mój bęben), a autobus przesiadkowy trafiłem od razu. Samochodem pewnie byłoby dwa razy krócej, już nie mówiąc o zapachu i klimatyzacji. No i nie musiałbym srać, że kanar zaraz wpadnie. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

pokaż spoiler Dla tych ciężej kumających: żartuję, skasowałem bilet. #cebuladeals

Rozumiem zasadniczą różnicę w komforcie podróży, ale żodyn, powtarzam ŻODYN mnie nie przekona, że komunikacja ma jakiekolwiek przewagi nad samochodem. No, może jeżeli chodzi o szukanie miejsca parkingowego w centrum (kto okrążył ze zrezygnowaniem Solny, Odrzańską, Kotlarską i inne chociaż raz w życiu daje plusa :D).

Dla odmiany jeździłem komunikacją po Berlinie i tam wszystko było zaplanowane idealnie. A w Polsce? W Polsce jak w lesie, jak mawiał klasyk.

#zalesie #wroclaw trochę #testoviron


Oryginalny wpis: Wykop.pl – link

Udostępnij na: