Wracam sobie wczoraj z pracy….

Wracam sobie wczoraj z pracy. Myślę sobie: A wezmę sobie rower #veturilo #nextbike , trochę sportu i się rozluźnię po pracy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
No, ale gdy się pracuje w centrum Warszawy i jest po godz. 20:00, to wiesz, że znalezienie roweru graniczy z cudem. A to wypożyczone, a to dany rower zablokowany, a to kolejny nie ma pedału, albo problem z kołem… Jak znajdzie się taki bez działającego dzwonka, to już jest dobrze – na swoją odpowiedzialność.
No, ale nie było, więc podjechałem do końca linii metra M2 i pomyślałem, że tam coś znajdę.
Dwie stacje rowerowe przy stacji metra, jedna pusta, na drugiej patrzę – 4 rowery, jeszcze 2 parkują. No to idę. Gdy docieram na miejsce patrzę – rowery (poza 1) otoczone przez grupkę młodych studenciaków (a może bananowa licbaza?), którzy coś tam gadają. Aha, pewnie zaraz odstawią i swoje rowery i pójdą na kawę obok.
Podchodzę do wolnego roweru, zaczynam skanować i słyszę:

– Ten rower jest zajęty.
– Jak to zajęty? Przecież został odstawiony do systemu.
– Nooooo, bo kolega i my sobie taką przerwę robimy od jazdy. Tak ze 20 min.
– Żeby nie płacić za wypożyczenie… ?
– /Total zaciesz/ No, tak, tak! Dokładnie tak!
– Ja prdl, co za cebula… /odchodzę/
– /Śmiechy/

Byłoby to do zrozumienia, gdyby nie fakt, że wypożyczenie roweru w czasie 20-60 min kosztuje 1 zł.
Dokładnie 1 zł.
Młoda, polska #cebula blokuje innym rowery tylko po to, bo nie chcą płacić 1 zł za rower miejski.

Ale przyznaję – sam spierdoliłem sprawę. Mogłem coś zrobić, bardziej zareagować, a tak to tylko rzuciłem na nich pogardliwy komentarz o cebuli i poszedłem na autobus.

A tak w ogóle to #dziendobry Mirki i Mirabelki! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#cebuladeals


Oryginalny wpis: Wykop.pl – link

Udostępnij na: