Dlaczego warto kupić…

Dlaczego warto kupić słuchawki za 60 zł?

Już na samym początku przygody z słuchawkami firmy Xiaomi miałem lekką zagwozdkę. Konkretnie dotyczyła ona nazewnictwa danego modelu. Dostarczone słuchawki, które wyglądają jak „Mi IV Hybrid Dual Drivers Earphones” w rzeczywistości na opakowaniu zwą się „Mi In-Ear Headphones Pro”, które po wyszukaniu na głównej stronie producenta wyglądają identycznie. Ciekawa sprawa.

Dane techniczne prezentują się następująco:
Konstrukcja: Dokanałowe, zamknięte
Impedancja: 32Ω
Przetwornik: Dynamiczny, armaturowy
Pasmo przenoszenia: 20~20KHz
Czułość:
Wtyk: 3.5mm
Długość kabla: 1.25m
Waga: 14g
Funkcje: Regulacja głośności, mikrofon, przewijanie piosenek, odbieranie telefonu.

Zawartość paczki zawiera słuchawki, trzy dodatkowe tipsy silikonowe o rozmiarze XS, S oraz L gdzie na samych słuchawkach założone są już M-ki. Dodatkowo dostajemy instrukcję w języku chińskim.

Same słuchawki wydają się być bardzo dobrze spasowane, konstrukcja aluminiowo-plastikowa stwarza wrażenie zimna i profesjonalnego podejścia. Jedyne, co może razić to napis „HD Audio” znajdujący się na nich, jednak na dłuższą metę nie stanowi on większego problemu. Kable odchodzące do słuchawek schowane są w standardowym „gumowym” kablu jednak tylko do splittera dalej wykorzystany został oplot materiałowy. Jack o standardowej średnicy 3,5mm, pozłacany. Kształt słuchawek dopasowuje się do ucha i nie stwarza dyskomfortu podczas dłuższego słuchania, dobrze spisują się również podczas uprawiania sportów (nie wypadają).

Hybrydowa konstrukcja słuchawek stara się osiągnąć dobre brzmienie za pomocą dwóch przetworników dynamicznego oraz armaturowego (ze zrównoważoną kotwicą), założenie bardzo dobre. Wyszło trochę gorzej podczas całego czasu spędzonego na odsłuchu słuchawek jedna rzecz przebijała się przez wszystko. Bas momentami jest zbyt przytłaczający oraz wbrew pozorom mało dynamiczny – dla osób słuchających gatunków, w których gra on dużą rolę nie będzie to przeszkadzało. Mało wyczuwalny jest neutralny odbiór muzyki, kompromis pomiędzy przetwornikami nie został zbytnio osiągnięty przez co średnie i wysokie tony cały czas postawione są „pod ścianą” co obieram za lekko nienaturalne brzmienie. O dziwo odczuwalna jest przestrzeń w tym modelu, scena jest całkiem szeroka, głębokość natomiast może pozostawiać trochę do życzenia. Izolacja jest na poziomie przyzwoitym.

W porównaniu przyjemności z odsłuchu słuchawek postawiłem na kompromis pomiędzy jakością, a ceną. Słuchawki porównane zostały z modelami RHA M350, Brainwavz M1, JBL J33a oraz do odskoczni Beyerdynamic DTX 101 iE, NAD Viso HP20. Efektem było dla mnie całkiem miłe zaskoczenie ze względu na całkiem równą walkę pomiędzy Xiaomi, a słuchawkami RHA. Niestety im wyższa półka tym różnica jest odczuwalna coraz bardziej.

Brakuje im do droższych odpowiedników, ale jak to mówią trzeba równać w górę żeby zobaczyć różnicę. Koniec końców w swojej półce cenowej do 100 zł jest to aktualnie najlepszy wybór, potrzebujemy tylko i wyłącznie więcej produktów o takim stosunku cena/jakość.

Słuchawki te dostają plusika i polecam je osobom, które szukają tanich i solidnych słuchawek.

Zestaw zdjęć: http://imgur.com/a/DkQu7

#gearbest #xiaomi #recenzja #sluchawki #itemyzchin
Wołam @GearBest_Polska .


Oryginalny wpis: Wykop.pl – link

Udostępnij na: